o mukowiscydozie naukowo

Informacje o mukowiscydozie znalezione w sieci, aby każdy mógł się z tym zapoznać
danula
Aktywista
Posty: 789
Rejestracja: czw 24 lis, 2011 18:53

o mukowiscydozie naukowo

Post autor: danula » ndz 10 mar, 2013 18:34

http://www.esculap.pl/forum_alergologic ... 52ac64e16/

Dr hab. n. med. Henryk Mazurek, prof. nadzw.
Klinika Pneumonologii i Mukowiscydozy
Oddział Terenowy Instytutu Gruźlicy
i Chorób Płuc w Rabce-Zdroju
Kierownik: dr hab. n. med. Henryk Mazurek, prof. nadzw.

Mukowiscydoza (cystic fibrosis, CF) jest najczęściej występującą genetycznie uwarunkowaną, letalną chorobą wielonarządową, w której zaburzenie dotyczy gruczołów zewnątrzwydzielniczych, głównie w układach oddechowym i pokarmowym.

Istotą choroby jest dziedziczona w sposób autosomalny recesywny mutacja genu kodującego białko CFTR (cystic fibrosis transmembrane regulator). W związku z modelem dziedziczenia, mukowiscydoza rozwija się u 25% potomstwa poczętego przez parę bezobjawowych nosicieli. Białko CFTR znajduje się w błonie szczytowej powierzchni komórek nabłonka przewodów wyprowadzających gruczołów zewnątrzwydzielniczych i jest cAMP-zależnym kanałem chlorkowym komórek nabłonka oraz regulatorem innych kanałów jonowych. Synteza wadliwego białka powoduje zaburzenie transportu jonowego (obniżone wydalanie chloru, zwiększona reabsorpcja sodu), prowadząc do zmniejszenia zawartości wody w wydzielinie gruczołów zewnątrzwydzielniczych (odwodnienia i zagęszczenia wydzieliny), co zaburza jej transport. Dodatkowo, duże stężenie NaCl inaktywuje enzymy uczestniczące w obronie przed zakażeniami.

W układzie oddechowym następstwami zastoju wydzieliny i podatności na infekcje są przewlekłe zakażenia i stan zapalny dróg oddechowych, cechujący się nadzwyczaj obfitymi naciekami neutrofilowymi. Prowadzi to do powstawania rozstrzeni, torbieli i włóknienia okołooskrzelowego. Wśród szczepów kolonizujących drogi oddechowe chorych na mukowiscydozę szczególną rolę odgrywa zakażenie pałeczką ropy błękitnej, prowadzące do przyspieszonej destrukcji układu oddechowego. Do zakażenia tą bakterią dochodzi najczęściej wskutek narażenia środowiskowego. Przewlekłemu zapaleniu śluzówki oskrzeli towarzyszy zwiększone wydzielanie śluzu, a DNA z martwych neutrofilów dodatkowo zwiększa lepkość wydzieliny.

W trzustce blokowanie przewodów wyprowadzających sok trzustkowy zawierający enzymy trawienne prowadzi do ich aktywacji, a następnie rozwoju stanu zapalnego. Efektem jest poszerzenie przewodów i włóknienie narządu. Prowadzi to do niewydolności zewnątrzwydzielniczej trzustki, do której po kilkunastu latach dołącza cukrzyca. W nasieniowodach dochodzi do zatrzymania ich rozwoju i bezpłodności męskiej. Zaburzenie zwrotnego wchłaniania chloru i wtórnie sodu w przewodach gruczołów potowych zwiększa zawartość NaCl w pocie, co ma kluczowe znaczenie w rozpoznawaniu mukowiscydozy. W wątrobie występują ogniska stłuszczenia i marskości żółciowej.

„Klasyczny” fenotyp mukowiscydozy to obecność przewlekłej choroby oskrzelowo-płucnej, niewydolności zewnątrzwydzielniczej trzustki i – kluczowego dla diagnostyki – podwyższonego stężenia chloru w pocie (> 60 mmol/l). U dorosłych mężczyzn dodatkowo obserwuje się niepłodność.

Choroba ujawnia się u większości we wczesnym dzieciństwie, jednak w postaciach o łagodnym przebiegu może ujawnić się później, zwłaszcza jeśli objawy są mniej nasilone lub nietypowe.

Kaszel jest zwykle pierwszym objawem: początkowo sporadyczny, potem codzienny z wykrztuszaniem gęstej wydzieliny (często po przebudzeniu). Wydzielina z czasem przybiera ropny charakter, a w zaawansowanych stadiach pojawia się duszność, okresowo epizody krwioplucia. Towarzyszy temu przewlekły ropny nieżyt nosa z ograniczeniem jego drożności. Wystąpieniu niewydolności zewnątrzwydzielniczej trzustki (zwykle ok. 2. roku życia) towarzyszy oddawanie obfitych i cuchnących stolców. Częste są wzdęcia i ból brzucha z okresowymi epizodami zatrzymania pasażu treści jelitowej (wskutek nadmiernej lepkości wydzieliny w jelicie cienkim). Dzieci nie przybierają na wadze, a później pojawia się utrata masy ciała.

Osłuchowo stwierdza się furczenia i świsty oraz rzężenia (początkowo w górnych płatach płuc, zwłaszcza po prawej stronie). W zaawansowanych stadiach obserwuje się sinicę i palce pałeczkowate.

Postępująca, powolna destrukcja oskrzeli z zajęciem miąższu płuc stopniowo prowadzi do niewydolności oddechowej i zgonu (co w Polsce ma miejsce przeciętnie ok. 18. roku życia).

Badania obrazowe ujawniają zmiany w płucach. Zmiany są zwykle widoczne najwcześniej i najbardziej nasilone w górnych płatach. Początkowo mają postać rozdęcia płuc, pogrubienia ścian i rozstrzeni oskrzeli. Mogą pojawiać się okrągłe lub linijne zacienienia obwodowe, nawracające zagęszczenia lub niedodma segmentowa, poszerzenie wnęk, a w zaawansowanych stadiach pęcherze rozedmowe lub odma. W badaniach czynnościowych typowe jest zaburzenie wentylacji typu obturacyjnego ze znacznym rozdęciem płuc (zwiększone FRC i RV). Badanie mikrobiologiczne plwociny (rzadziej popłuczyn oskrzelowych) potwierdza obecność początkowo Haemophilus influenzae lub Staphylococcus aureus, później prawie wyłącznie Pseudomonas aeruginosa. Rzadziej pojawiają się inne pałeczki Gram-ujemne – Achromobacter xylosoxidans, Stenotrophomonas maltophilia, Burkholderia cepacia.

Okresowo występują zaostrzenia, kiedy dochodzi do pogorszenia stanu ogólnego, nasilenia kaszlu i zwiększenia ilości wykrztuszanej ropnej wydzieliny. Niekiedy towarzyszy temu gorączka i nasilenie duszności. Zwykle obserwuje się progresję zmian osłuchowych, spirometrycznych lub radiologicznych, niekiedy w plwocinie pojawiają się nowe patogeny. W czasie zaostrzenia zwykle występuje wzrost OB i CRP, leukocytoza.

Problemy diagnostyki
Podejrzenie choroby ma miejsce na podstawie dodatniego wyniku badania przesiewowego noworodków, objawów klinicznych lub stwierdzenia mukowiscydozy u rodzeństwa (rzadziej wskutek urodzenia dziecka z mukowiscydozą). Wymaga potwierdzenia jednym z poniższych badań dodatkowych:
• wykazanie stężenia jonu chlorkowego w pocie powyżej 60 mmol/l w 2 pomiarach wykonanych w różnych dniach;
• wykazanie znanych wywołujących chorobę mutacji obu alleli genu CFTR (zalecane u wszystkich chorych);
• ewentualnie – nieprawidłowy wynik pomiaru przeznabłonkowej różnicy potencjałów w błonie śluzowej nosa.


Wprowadzenie badań przesiewowych noworodków z oznaczaniem immunoreaktywnego trypsynogenu w kropli krwi (w całej Polsce od połowy 2009 r.) pozwala na wczesne rozpoznawanie mukowiscydozy, jeszcze przed wystąpieniem objawów chorobowych. W związku z wysoką czułością metody, w Polsce prawdopodobnie zaledwie 3–4 dzieci rocznie „wymyka” się przesiewowi (wynik fałszywie ujemny przesiewu). Dzięki temu, począwszy od tego rocznika, diagnostyka w tym kierunku jest uzasadniona tylko w placówkach specjalistycznych, do których trafiają dzieci o wyższym prawdopodobieństwie rozpoznania. Badanie przesiewowe pozwoliło też na skorygowanie częstości występowania mukowiscydozy w Polsce. Pierwotnie była szacowana na ok. 1:3200, jednak wyniki badania przesiewowego noworodków wykazały, że występuje u ok. 1:5000 żywo urodzonych.

Mimo postępu nadal standardem diagnostycznym mukowiscydozy jest wprowadzony na początku lat 50. ubiegłego wieku test potowy. Badanie winno być przeprowadzone w ośrodku, w którym jest wykonywane w liczbie co najmniej 50 (optymalnie: > 150) oznaczeń rocznie. Warto mieć jednak na uwadze, że u części chorych (zwłaszcza z nietypowymi postaciami mukowiscydozy) stężenie chloru w pocie może mieć wartości graniczne (niediagnostyczne) i rozpoznanie zależy od wyniku badania genetycznego. Jednocześnie, wraz z wiekiem fizjologicznie nieco zwiększa się stężenie chloru w pocie, co może utrudniać interpretację.

Od początku lat 90. jest prowadzona diagnostyka genetyczna. Testy genetyczne są wysoce swoiste, lecz mniej czułe: wykazanie mutacji w 2 allelach potwierdza rozpoznanie, jednak brak mutacji lub tylko 1 mutacja nie wykluczają rozpoznania. Liczba znanych mutacji genu przekroczyła 1900, ale w większości populacji (w tym w Polsce) ponad połowa chorych ma co najmniej jedną mutację określaną symbolem F508del (delecja fenyloalaniny w pozycji 508). Wyniki oznaczenia mogą mieć znaczenie dla wprowadzanych aktualnie terapii. Genotyp białka CFTR jest jednak tylko jednym z elementów wpływających na przebieg kliniczny mukowiscydozy. Przebieg choroby oskrzelowo-płucnej wykazuje słabą korelację z genotypem CFTR (z klasą mutacji), a obraz kliniczny zależy też od środowiska (zwłaszcza narażenia na czynniki szkodliwe i infekcje) oraz od innych genów – szczególnie wpływających na wydzielanie śluzu, przebieg procesów immunologicznych i zapalnych (określanych zbiorczo jako geny modyfikatorowe). Oznaczanie genów modyfikatorowych nie jest prowadzone na szerszą skalę, a jedynie wyłącznie w celach naukowych.

W Polsce niedostępne jest jeszcze oznaczanie potencjałów na śluzówkach nosa (lub jelita – rzadziej), sugerowane w przypadkach wątpliwych diagnostycznie. Metodyka badania jest w trakcie standaryzacji.

W ramach monitorowania przebiegu choroby co ok. 3 miesiące wskazana jest ocena stanu odżywienia, czynności płuc (spirometria lub pletyzmografia całego ciała) oraz badanie bakteriologiczne plwociny. Przynajmniej raz w roku niezbędna jest kontrola w ośrodku specjalistycznym zajmującym się leczeniem mukowiscydozy, z wykonaniem szerszego panelu badań diagnostycznych. Badanie radiologiczne klatki piersiowej powinno się kontrolować co 2–4 lat oraz w przypadku ciężkiego zaostrzenia lub podejrzenia powikłań. Tomografia płuc winna być wykonywana tylko w specjalnych okolicznościach (np. przed planowanym zabiegiem w obrębie klatki piersiowej: resekcją części miąższu, kwalifikacją do przeszczepu), nie powinna być natomiast wykonywana w celu monitorowania przebiegu choroby.

Konieczne jest obserwowanie chorych powyżej 10. roku życia pod kątem wystąpienia cukrzycy – w tym celu należy corocznie wykonywać doustny test obciążenia glukozą.

Problemy terapii
Leczenie mukowiscydozy jest nadal objawowe, obejmuje zapobieganie progresji choroby, korygowanie zaburzeń, monitorowanie i leczenie powikłań. Dla czasu przeżycia chorych krytyczne znaczenie ma stan układu oddechowego, ponieważ 90% zgonów następuje z powodu niewydolności oddechowej.

Podstawą farmakoterapii układu oddechowego jest wziewne podawanie leków. W inhalacjach stosuje się mukolityki (dornazę alfa i hipertoniczny roztwór chlorku sodu) oraz antybiotyki. Podstawą leczenia mukolitycznego jest dornaza alfa (Pulmozyme) podawana jeden raz na dobę. Zmniejsza lepkość ropnej plwociny dzięki degradacji enzymatycznej łańcuchów DNA uwalnianych z rozpadających się leukocytów. Stosowane raz dziennie inhalacje leku poprawiają nasiloną objętość wydechową pierwszosekundową (FEV1) i zmniejszają liczbę zaostrzeń. Terapia może być uzupełniana inhalacjami hipertonicznego (optymalnie 7%) roztworu NaCl, który poprawia ewakuację wydzieliny i drożność oskrzeli oraz zmniejsza częstość zaostrzeń. Przed inhalacją konieczne jest podanie beta-2-mimetyku wziewnie. Niezbędnym uzupełnieniem mukolityków jest systematycznie prowadzona kinezyterapia. Winna być wykonywana kilka razy dziennie, a pomocny jest prosty sprzęt pomocniczy (np. Flutter, Acapella) oraz wysiłek fizyczny.

Antybiotyki wziewne są podawane chorym z przewlekłym zakażeniem P. aeruginosa. Najlepiej przebadana jest tobramycyna (podawana w nebulizacji po 300 mg 2 x dziennie, w cyklach 4-tygodniowych oddzielonych 4-tygodniową przerwą). Poprawia sprawność układu oddechowego, zmniejsza ryzyko hospitalizacji i zapotrzebowanie na antybiotyki dożylne. Uzyskuje się też zmniejszenie gęstości kolonii bakteryjnych, częstości zaostrzeń i zwolnienie tempa pogarszania się stanu układu oddechowego. W podobnych cyklach może być podawany aztreonam (3 x dziennie po 75 mg). Alternatywę stanowi kolistyna stosowana 2 x dziennie.

Wziewne leki rozkurczające oskrzela są konieczne przed inhalacją soli hipertonicznej, antybiotyku, fizjoterapią lub wysiłkiem fizycznym – zwłaszcza u chorych z poprawą potwierdzoną badaniami czynnościowymi (lub subiektywną).

Antybiotykiem doustnym stosowanym przewlekle (głównie u chorych zakażonych P. aeruginosa) jest azytromycyna podawana w dawce przeciwzapalnej (250 albo 500 mg/dobę [chorzy o masie ciała ≥ 36 kg]) 3 x na tydzień. Poprawia funkcję płuc i zmniejsza liczbę zaostrzeń. W niektórych krajach (np. USA) przewlekle podaje się ibuprofen, ale lek ten często wywołuje objawy niepożądane (głównie ze strony przewodu pokarmowego).

Glikokortykosteroidy wziewne są przydatne tylko u wybranych chorych z nadreaktywnością oskrzeli i współistniejącą astmą.

Chorzy z niewydolnością oddechową wymagają tlenoterapii (na zasadach ogólnych). U chorych z FEV1 poniżej 30% wartości należnej należy rozważyć kwalifikację do przeszczepu płuc. Mediana przeżycia po przeszczepie płuc osiągnęła 7,4 lat. Od 2011 r. przeszczepy płuc u chorych na mukowiscydozę są wykonywane także w Polsce (Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu).

Dieta powinna być zbliżona do normalnej, w miarę możliwości bogatobiałkowa, bogatotłuszczowa i bogatokaloryczna. Enzymy trzustkowe są podawane chorym z zewnątrzwydzielniczą niewydolnością trzustki do każdego posiłku (w dawce dobranej indywidualnie – dla uzyskania przyrostu masy ciała i ustąpienia biegunki). Niezbędne jest uzupełnianie witaminami rozpuszczalnymi w tłuszczach (podawane w postaci preparatów wielowitaminowych).

W zaostrzeniu konieczne jest zintensyfikowanie fizjoterapii (o ile nie obserwuje się odmy lub krwioplucia). Niezbędne jest zastosowanie antybiotyku – najczęściej dożylnie – przez 14–21 dni, zwykle w większych dawkach niż standardowo. Rzadziej (w lżejszych zaostrzeniach) podaje się je doustnie lub wziewnie. Dobór antybiotyku uwzględnia wynik ostatniego posiewu plwociny, a często wymagane jego skorygowanie w oparciu o nowe badanie mikrobiologiczne. Przy podejrzeniu zakażenia pałeczką ropy błękitnej do czasu posiewu często stosuje się ceftazydym z amikacyną. Poprawa stanu klinicznego występuje zwykle dopiero po 4–7 dniach leczenia.

Wentylacja mechaniczna jest uzasadniona w ostrej niewydolności oddechowej, rozwijającej się u chorych w dobrym stanie i spowodowanej odwracalną przyczyną, lub u oczekujących na przeszczep płuc.

Trwają badania nad nowymi terapiami, co skutkuje pojawianiem się nowych opcji terapeutycznych. Badane są nowe możliwości zastosowania znanych już farmaceutyków, a przykładem może być mannitol podawany wziewnie w postaci suchego, drobnokrystalicznego proszku (inhalator proszkowy, DPI), który działa osmotycznie podobnie jak sól hipertoniczna, ale dyfunduje wolniej (stąd jego działanie jest dłuższe). W badaniach klinicznych III fazy wykazano, że mannitol podawany w dawce 2 x 400 mg chorym z FEV1 40–89% zwiększał wartość tego wskaźnika o 106,5 ml (3,75%) względem grupy kontrolnej. Zaletami są krótki czas i prostota podawania. Lek był dobrze tolerowany, a główne objawy niepożądane to: kaszel, skurcz oskrzeli lub krwioplucie. Został zarejestrowany (jako Bronchitol®, kapsułki po 40 mg) w Unii Europejskiej jako lek uzupełniający terapię chorych na mukowiscydozę w wieku powyżej 18 lat.

Po odkryciu struktury genu CFTR w 1989 r. pojawiły się nadzieje na wprowadzenie terapii genowej. Jak dotąd próby wbudowania prawidłowego genu się nie powiodły, choć prace nad terapią genową w dalszym ciągu trwają. Szacuje się, że ta forma leczenia nie wejdzie do praktyki w ciągu najbliższych 6–10 lat.

Do niedawna wykonywane u chorych badania genetyczne nie miały znaczenia przy wyborze terapii, ale w 2012 r. pojawiły się leki, których dobór zależy od klasy mutacji występującej u chorego – wpływają bowiem na losy białka CFTR w swoisty sposób (zależnie od mechanizmu zaburzenia). Są przeznaczone dla chorych z określoną mutacją (lub klasą mutacji), u których korygują transport jonowy komórek nabłonkowych, ale korzystne efekty są prawdopodobnie głównie typu prewencyjnego. Ich wprowadzenie może być przełomem w leczeniu mukowiscydozy – użycie we wczesnym okresie życia stworzy szansę uniknięcia lub spowolnienia choroby oskrzelowo-płucnej, a w późniejszym może zapobiec jej progresji.
• Zakończone zostały badania fazy III atalurenu (znanego jako PTC124). W mutacjach typu „stop” (część mutacji klasy I w CF) lek prowadzi do wznowienia syntezy białka CFTR, zwiększając wydzielanie chloru. We wcześniejszych badaniach w grupie otrzymujących lek dorosłych z co najmniej 1 mutacją typu „stop” poprawa potencjałów błonowych śluzówki nosa wystąpiła u większości chorych, w tym u części normalizacja. Podawany 3 razy dziennie p.o. produkt jest adresowany do małej części chorych na CF, ponieważ w większości krajów mutacje typu „stop” występują u 5–10% chorych na mukowiscydozę. Wyjątkiem jest Izrael, w którym mutacje te występują u większości pacjentów.
• Ivacaftor (znany jako VX-770) jest tzw. potencjatorem CFTR, zwiększającym wydzielanie chloru przez obecny w błonie, lecz defektywny CFTR (wydłuża czas otwarcia kanału). W badaniach III fazy został przebadany u chorych w wieku powyżej 6 lat z mutacją G551D, u których podawany doustnie 2 razy dziennie po 150 mg prowadził do poprawy czynności płuc (wzrost FEV1 o przeszło 10%), zwiększenia masy ciała (średnio o 2,7 kg) i zmniejszenia ryzyka zaostrzeń o 55% w stosunku do otrzymujących placebo. Dodatkowo korygował potencjały nosowe i obniżał stężenie chloru w pocie. Pod nazwą Kalydeco® otrzymał w styczniu 2012 r. zgodę FDA na stosowanie w USA u chorych w wieku powyżej 6 lat z mutacją G551D. Szersze zastosowanie ogranicza częstość mutacji G551D (4% w USA) i cena rocznej terapii (ok. 300 000 USD). Mimo tych ograniczeń od stycznia bieżącego roku lek zastosowano już u przeszło 600 chorych w USA. Pewien niepokój wzbudziły obserwacje na zwierzętach sugerujące zaburzanie przez lek rozwoju gałki ocznej (rozwój odbywa się do 11. roku życia), ale nie wiadomo, czy ma to miejsce u ludzi.


W mutacjach klasy II próbuje się zastosować substancje ułatwiające transport CFTR do błony komórkowej (fenylomaślan, kurkumina). Rozczarowaniem zakończyły się natomiast dotychczasowe badania substancji aktywujących alternatywne kanały chlorkowe (np. denufosol, duramycyna).

Prowadzone są prace nad nowymi substancjami o potencjalnych własnościach przeciwzapalnych (np. inhibitory metaloproteinaz czy elastazy neutrofilowej), doskonali się postacie antybiotyków. Jedną z obiecujących modyfikacji antybiotykoterapii wziewnej jest podawanie antybiotyków w liposomach (np. amikacyny). Ten sposób podawania ułatwia penetrację biofilmu i zainfekowanej wydzieliny, a powolne uwalnianie z liposomów następuje dzięki kontaktowi z ramnolipidami. Bada się efekty podawania drogą wziewną innych antybiotyków (np. chinolonów) oraz możliwości użycia innych systemów inhalacyjnych (np. proszkowych).

U większości chorych niezbędne jest podawanie wielu z wymienionych leków, a dużym problemem jest stosowanie się do zaleceń lekarskich. Co logiczne, pacjenci lepiej stosują się do prostych procedur leczniczych, niż czasochłonnych i trudnych technicznie. I tak lepiej przestrzegają zaleceń odnośnie przyjmowania enzymów trzustkowych (88,2%) i leków oddechowych (61,8%) niż fizjoterapii (41,2%). Ponadto, stosowanie się do zaleceń pogarsza się z wiekiem chorych i nasileniem choroby. Co ciekawe, dziewczynki częściej nie stosują się do zaleceń, w szczególności dotyczących odkasływania, przyjmowania leków i posiłków wysokoenergetycznych. Być może jest to jedna z przyczyn składających się na gorsze wskaźniki czynnościowe nastolatek oraz krótsze przeżycie u płci żeńskiej (obserwowane w części prac).

Słabe jest także przestrzeganie zaleceń dotyczących antybiotykoterapii wziewnej. Może to prowadzić nie tylko do braku efektu zaleconej terapii, ale też do selekcji szczepów opornych. Z tego powodu entuzjastycznie są witane rozwiązania zmierzające do skrócenia czasu inhalacji. Jednak nowe, wysoce wydajne systemy inhalacyjne, pozwalające skuteczniej podać leki do dolnych dróg oddechowych (np. inhalatory membranowe), wymagają dostosowania farmaceutycznych postaci leków, by utrzymując skuteczność, nie zwiększać ryzyka wystąpienia efektów niepożądanych.

Dzięki wprowadzeniu wymienionych terapii chorzy żyją obecnie dłużej niż przed laty, a wiele wskazuje, że czas przeżycia będzie się nadal wydłużał. Wraz z progresją choroby rośnie częstość występowania powikłań ze strony układu oddechowego jak krwioplucie, odma opłucnowa, alergiczna aspergiloza oskrzelowo-płucna czy nadciśnienie płucne. Pojawiają się również powikłania ze strony innych narządów – przerost i przeciążenie prawej komory serca, cukrzyca, zespół zaburzeń drożności końcowego odcinka jelita cienkiego, refluks żołądkowo-przełykowy, osteoartropatia przerostowa, osteopenia lub osteoporoza. Ze strony wątroby są to: kamica lub zapalenie dróg żółciowych, stłuszczenie i marskość wątroby. Epizody ostrego zapalenia trzustki zdarzają się chorym z zachowaną wydolnością tego narządu. Powoduje to modyfikacje obrazu klinicznego mukowiscydozy, stawiając nowe wyzwania przed lekarzami.

Dłuższy wiek przeżycia prowadzi do pojawiania się nowych, nie znanych wcześniej problemów jak płodność, nauka czy praca. W tym kontekście ważny jest udział wielu specjalistów w opiece nad chorym, w tym m.in. psychologa.

Adres do korespondencji:
dr hab. Henryk Mazurek, prof. nadzw.
ul. prof. Rudnika 3b, 34–700 Rabka-Zdrój
tel.: 18 267 60 60 wewn. 322

Piśmiennictwo u autora

Aedan
Aktywista
Posty: 232
Rejestracja: czw 10 lip, 2008 04:57

Re: o mukowiscydozie naukowo

Post autor: Aedan » pn 11 mar, 2013 18:20

Bardzo konkretny i dogłębny opis choroby.

Mam jednak zastrzeżenie do jednego zdania na początku tekstu (jak zwykle czepiam się szczegółów):
W związku z modelem dziedziczenia, mukowiscydoza rozwija się u 25% potomstwa poczętego przez parę bezobjawowych nosicieli.
To zdanie jest nieprawdziwe przez determinizm w nim zawarty.
Jeżeli zgodzimy się, że proces zapłodnienia jest w zasadzie losowy,
to 0.25 jest jedynie _prawdopodobieństwem_ pojawienia się mukowiscydozy u dziecka dwojga nosicieli. Jak łatwo sprawdzić są rodziny nosicieli CF, które mają 100% potomstwa chorego na CF
(tak, czasem dwoje, troje a nawet więcej dzieci) a są tacy nosiciele, którzy maja 100% zdrowego potomstwa (o tych rzadko się słyszy, bo najprawdopodobniej nie wiedzą, że oboje mają mutację genu CFTR).

helfajer
Aktywista
Posty: 677
Rejestracja: pn 03 maja, 2010 22:22
Lokalizacja: Smolarnia / opolszczyzna
Kontakt:

Re: o mukowiscydozie naukowo

Post autor: helfajer » pn 11 mar, 2013 20:57

Aedan pisze:Bardzo konkretny i dogłębny opis choroby.
Mam jednak zastrzeżenie do jednego zdania na początku tekstu (jak zwykle czepiam się szczegółów):
W związku z modelem dziedziczenia, mukowiscydoza rozwija się u 25% potomstwa poczętego przez parę bezobjawowych nosicieli.
Szczegół szczegółem, ale jest w tym racja. Bo to zdanie zakłada, że mukowiscydoza rozwinie się w 25% przypadkach. A powinno być, że "mukowiscydoza może rozwinąć się u 25% potomstwa". Tak mi się wydaje. Tak poza tym to tekst jest świetny. Nawet ja, jako chory z 26 letnim stażem zrozumiałem dzięki temu kilka rzeczy.
Mukowiscydoza jest jak alkohol ... Ja ją w twarz ... Ona mnie na ziemię. Ale codziennie rano wstaję i leję ją dalej!

3 x "A" - Agitacja, Agitacja i jeszcze raz Agitacja - http://www.muko.smolarnia.org

Aedan
Aktywista
Posty: 232
Rejestracja: czw 10 lip, 2008 04:57

Re: o mukowiscydozie naukowo

Post autor: Aedan » wt 12 mar, 2013 00:36

Nie.
Mukowiscydoza może rozwinąć się u 100% potomstwa jak i u 0% jak i u dowolnego ułamka pomiędzy 0 i 1.
Jeśli ktoś ma jedno dziecko chore na CF to ma 100% chorego potomstwa, jeśli ktoś ma ośmioro dzieci (gratulacje)
w tym jedno chore to ma 1/8 (12.5%) potomstwa chorego.
W każdym razie, jeśli oboje rodzice są nosicielami CF to każde ich dziecko ma 1 szansę na 4 że będzie chore na mukowiscydozę. To czy starsze rodzeństwo jest chore czy zdrowe nie ma żadnego znaczenia.
Nie chcę trywializować bardzo poważnej choroby, ale wyobraźmy sobie, że wrzucamy do woreczka 4 kulki:
2 czarne, jedną białą, jedną czerwoną. Wyciągasz czerwoną - jesteś chory, wyciągasz czarną - jesteś zdrowym nosicielem CF, wyciągasz białą - jesteś zdrowym nie-nosicielem ;-) Każde kolejne dziecko losuje jedną z tych samych czterech kulek.

Nie chcę tutaj dzielić włosa na czworo, ale niestety ta podręcznikowa ilustracja z krzyżowaniem groszku przez Mendla trochę mąci w głowach, bo sugeruje, że wszystkie fenotypy _musza_ zaistnieć. A nie muszą o czym świadczą liczne rodziny nosicieli CF, których potomstwo nie ma mukowiscydozy.

helfajer
Aktywista
Posty: 677
Rejestracja: pn 03 maja, 2010 22:22
Lokalizacja: Smolarnia / opolszczyzna
Kontakt:

Re: o mukowiscydozie naukowo

Post autor: helfajer » wt 12 mar, 2013 07:34

Ja się już nie udzielam. Ten dział matematyki nigdy nie był moim ulubionym. Na studiach przedmiot, na którym liczyliśmy tego typu rzeczy nazywał się Podstawy Metod Probabilistycznych czy jakoś tak - dla mnie był to mały kosmosik :-D
Mukowiscydoza jest jak alkohol ... Ja ją w twarz ... Ona mnie na ziemię. Ale codziennie rano wstaję i leję ją dalej!

3 x "A" - Agitacja, Agitacja i jeszcze raz Agitacja - http://www.muko.smolarnia.org

Anna_M
Aktywista
Posty: 611
Rejestracja: ndz 27 lut, 2011 22:07
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: o mukowiscydozie naukowo

Post autor: Anna_M » pt 12 kwie, 2013 19:51

W związku z modelem dziedziczenia, mukowiscydoza może rozwinąć się u potomstwa poczętego przez parę bezobjawowych nosicieli. Prawdopodobieństwem rozwoju choroby u potomka wynosi 25%.
No... ja bym to tak napisała... Nie jest to całkiem zgodne z nauką o prawdopodobieństwie, ale tekst ma być dla ludzi, a nie matematyków ;-)
mama Sławka urodzonego 4 stycznia 2011 (F508del/G542X) i Aleksa urodzonego 9 sierpnia 2008 (zdrowy! :) )

Awatar użytkownika
Szmagiellik
Posty: 4
Rejestracja: pt 26 kwie, 2013 10:17

Re: o mukowiscydozie naukowo

Post autor: Szmagiellik » pt 26 kwie, 2013 10:25

Anna_M pisze:W związku z modelem dziedziczenia, mukowiscydoza może rozwinąć się u potomstwa poczętego przez parę bezobjawowych nosicieli. Prawdopodobieństwem rozwoju choroby u potomka wynosi 25%.
No... ja bym to tak napisała... Nie jest to całkiem zgodne z nauką o prawdopodobieństwie, ale tekst ma być dla ludzi, a nie matematyków ;-)
a widziałaś gdzieś notatki medyczne na ten temat? czy tylko podręcznik biologi

Seaggul
Posty: 4
Rejestracja: czw 02 maja, 2013 23:55

Re: o mukowiscydozie naukowo

Post autor: Seaggul » czw 02 maja, 2013 23:56

ja widziałem, Szamgielik pisz na priva

matju
Aktywista
Posty: 53
Rejestracja: czw 29 gru, 2011 11:30

Re: o mukowiscydozie naukowo

Post autor: matju » sob 04 maja, 2013 20:07

Szmagiellik pisze:
Anna_M pisze: a widziałaś gdzieś notatki medyczne na ten temat? czy tylko podręcznik biologi

Tzn zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa i znanej nam genetyki jest to 25%. Jak jest w rzeczywistości to pewnie nie mamy badań.

Jak to w statystyce jedna rodzina może mieć 0/0 inna 4/4 (chore/liczba dzieci) - ale gdy weźmiemy pod uwagę 1 000 000 rodzin to współczynnik będzie bardzo bliski 1/4 - czyli 25%.

Jeżeli są jakieś inne czynniki, które sprawiają, że jest inaczej i są jakieś artykuły naukowe to z chęcią bym poczytał.
tata trzyletniej Oli, ΔF508>ΔF508

Mama Gosi
Aktywista
Posty: 72
Rejestracja: czw 02 sie, 2012 17:49
Lokalizacja: UK

Re: o mukowiscydozie naukowo

Post autor: Mama Gosi » śr 31 lip, 2013 07:57

natknelam sie na ta strone przypadkiem, nie widzialam nigdy odniesienia do niej na forum wiec wrzucam jest po angielsku duzo informacji odnosnie sposobow leczenia, rodzajow antybiotykow ich skutecznosci i nie tylko
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/?ter ... c+fibrosis
moze sie komus przyda
pozdrawiam :PPPP
Obrazek

Smooke
Posty: 4
Rejestracja: pt 26 lip, 2013 08:17

Re: o mukowiscydozie naukowo

Post autor: Smooke » śr 31 lip, 2013 16:10

okejka

Bodziu
Posty: 3
Rejestracja: pt 26 lip, 2013 10:03

Re: o mukowiscydozie naukowo

Post autor: Bodziu » śr 31 lip, 2013 17:00

x2 okejka

marcin ml
Aktywista
Posty: 572
Rejestracja: pn 18 cze, 2007 11:38
Lokalizacja: Kraków

Re: o mukowiscydozie naukowo

Post autor: marcin ml » czw 01 sie, 2013 09:04

znów za faceebokiem i kwartalnikiem :)

Dzięki wsparciu Fundacji MATIO i Chiesi Poland Sp. z o.o na polskim rynku wydawnictw medycznych mogła ukazać się nowa publikacja kompleksowo traktująca problematykę mukowiscydozy. Książka „MUKOWISCYDOZA” Anne H. Thomson, Ann Haris została opatrzona przedmową prof. dr hab. n. med. Jarosława Walkowiaka i przetłumaczona z języka angielskiego przez dr n. med. Sławomira Kaczorowskiego. Pomimo, że pozycja jest tłumaczeniem wydania angielskiego autorzy, tłumacz i wydawnictwo doło...żyli wszelkich starań, by zastosowane w niej terminy dotyczące problematyki medycznej były zgodne z aktualnymi wskazaniami i praktyką kliniczną. Jak pisze w przedmowie prof. J. Walkowiak „wydawnictwo jest cennym źródłem, przystępnie przedstawiającym wiedzę na temat mukowiscydozy. Oprócz wiadomości dotyczących medycznych aspektów choroby obejmuje także problemy psychologiczne i społeczne. (…). Jest to bardzo dobra i kompleksowo omawiająca temat pozycja piśmiennicza, a co najważniejsze – najlepsza z dostępnych”. Lepszych rekomendacji chyba nie potrzeba.

Zamówienia prosimy przesyłać na adres e-mail: krakow@mukowiscydoza.pl. Koszt promocyjny to 34 zł.

Dzięki czytelnemu i prostemu językowi przekazu wydawnictwo z całą pewnością pomoże w zrozumieniu mukowiscydozy przez nauczycieli, studentów medycyny, młodych lekarzy czy pracowników socjalnych.

https://www.facebook.com/FundacjaMATIO?ref=hl
1% podatku - mukowiscydoza
MATIO Fundacja Pomocy Rodzinom i Chorym na Mukowiscydozę
KRS 0000097900
htttp://www.mukowiscydoza.pl
http://www.mukowiscydoza.pl/index.php/1 ... dacji.html
http://bazy.ngo.pl/search/info.asp?id=2392

Awatar użytkownika
Pokrak
Posty: 4
Rejestracja: pt 09 sie, 2013 13:13

Re: o mukowiscydozie naukowo

Post autor: Pokrak » pt 09 sie, 2013 13:29

Warto obejrzeć !! .

calcyk
Posty: 4
Rejestracja: sob 03 sie, 2013 09:45

Re: o mukowiscydozie naukowo

Post autor: calcyk » pt 23 sie, 2013 17:33

W necie jest wiele publikacji warto poszperać!

Awatar użytkownika
Menzoo
Posty: 4
Rejestracja: czw 19 wrz, 2013 16:20

Re: o mukowiscydozie naukowo

Post autor: Menzoo » czw 19 wrz, 2013 16:21

Ujęcie naukowe nie do końca obejmuje całe schorzenie

ODPOWIEDZ