Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Jak napisano wyżej <em>wolna wola</em>, czyli wszystko co nie mieści się w pozostałych kategoriach, ale jednak dalej ma związek z głównym tematem czyli mukowiscydozą, jej leczeniem czy wykrywaniem, czy co tam sobie jeszcze ktoś wymyśli.

Moderatorzy: Paweł, marcin ml

Aedan
Aktywista
Posty: 232
Rejestracja: czw 10 lip, 2008 04:57

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: Aedan » czw 18 kwie, 2013 18:38

filipk pisze:Niestety byłem świadkiem na studiach kiedyś takiej sytuacji, że siedząc w czytelni, są tam miejsca do uczenia się i w ścianach sa oczywiście gniazdka, a że studenci z lapkami przychodzą na zajęcia to rzecz powszechna. No więc kilka osób miało podłacznego laptopa do sieci elektrycznej i nic panie z biblioteki nie mówiły, ale jak jeden z uczących się podłączył sobie telefon bo mu padł to został ochrzaniony że to nie miejsce, że tu się za prąd dużo płaci i że ma natychmiast wyłączyć.... ehhhh to ograniczenie umysłowe czasem przeraża. komótka ciągnie kilka wacików a komputer to wiadomo, zasysa tyle co kilka albo kilkanaście telefonów :/
na miejscu tego faceta ładowałbym telefon bezpośrednio z komputera ;-)

czyzx
Posty: 36
Rejestracja: pn 16 sty, 2012 15:54

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: czyzx » pt 19 kwie, 2013 22:20

Cholera... za co My jeszcze będziemy płacić w tym kraju drodzy koledzy/koleżanki ?? zaczynam się gubić w naszym szanownym Państwie, a z każdym nowym rządem jest coraz gorzej.

pozdrawiam

Aedan
Aktywista
Posty: 232
Rejestracja: czw 10 lip, 2008 04:57

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: Aedan » pn 22 kwie, 2013 19:48

czyzx pisze:Cholera... za co My jeszcze będziemy płacić w tym kraju drodzy koledzy/koleżanki ?? zaczynam się gubić w naszym szanownym Państwie, a z każdym nowym rządem jest coraz gorzej.

pozdrawiam

Moim skromnym zdaniem trzeba płacić za wszystko. Rząd jaki by nie był nie jest fabryką pieniędzy i ma do dyspozycji tylko tyle ile zabierze obywatelom w postaci różnych podatków. Można do śmierci debatowac o słuszności, bądź niesłuszności takich czy innych podatków, ale tak czy siak podatki zawsze będą.
Moim zdaniem czasy socjalizmu przyzwyczaiły wielu z nas do tego, że wszystko nam się należy i od tego niezwykle trudno odwyknąć nawet w drugim pokoleniu. Szkoła za darmo, leczenie za darmo, wszędzie ulgi, zniżki i przywileje - dla hutnika, górnika, studenta, emeryta, kolejarza, tramwajarza, policjanta, lekarza, księdza, posła i rolnika.
Tego nie jest w stanie fundować żadne państwo, no chyba, że siedzi na olbrzymich zasobach ropy naftowej
ale to też wątpliwe na dłuższą metę. Polska nie jest biednym krajem, ale i nie najbogatszym w okolicy.

W tej okropnej Ameryce, jeśli trafię do szpitala, to mam do dyspozycji telewizor, który mogę mieć właczony 24h na dobe i mogę ładować telefon i komputery do woli. W dawnych historycznych czasach ubiegłego wieku każdy pacjent miał na szafce telefon z bezpośrednim numerem, co niektórym członkom mojej rodziny w Polsce wydawało się niemożliwe...
Czy to oznacza, że tutejsze szpitale są tak hojne dla swoich pacjentów ? Nie ! Po prostu ktoś przeciętnie przytomny wyliczył ile przeciętny pacjent zużyje na dobę prądu, wody, tlenu i jedzenia i czego tam mu jeszcze trzeba i doliczył to do rachunku i dlatego pobyt w szpitalu kosztuje tu mniej więcej tyle co w 3/4-gwiazdkowym hotelu. Jak ktoś ma ubezpieczenie, to pokryje ten koszt jak nie to trudna rada... rachunek przysyłamy pocztą.

Szczerze powiedziawszy to trochę głupio krytykować mi kraj w którym od dawna nie mieszkam,
ale po każdej wizycie w Polsce mam taką samą zgagę - że tam mentalność ludzi nie zmieniła sie o centymetr,
mimo niewyobrażalnych zmian widocznych z okien samochodu, tramwaju, pociągu...
Pani w recepcji czy w okienku wciąż uważa się za księżniczkę, która jest uprawniona do decydowania o losach swoich podwładnych petentów. Tak samo było w 1980-tym, podobnie jest w 2013-tym.
Szkoda. Mogło byc lepiej. Psioczenie na rząd niewiele tu zmieni...

czyzx
Posty: 36
Rejestracja: pn 16 sty, 2012 15:54

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: czyzx » śr 24 kwie, 2013 17:29

Moim zdaniem nasz kraj doszedł do takiego pułapu albo raczej dna że przeciętny Jan Kowalski nie żyje po to aby pracować tylko pracuje po to aby żyć, bo nie oszukujmy się ale ani rząd, ani opieka społeczna, ani żadna inna instytucja nie da nam już nawet nie mówiąc na życie ale na to samo przetrwanie, bo trudno tu mówić że państwo tak bardzo pomaga biednym rodzinom (często wielodzietnym) dając zasiłek powiedzmy 600zł, a samych opłat jest około 800zł, i mamy wybór mieć dach nad głową albo coś do jedzenia, i czy człowiek chory czy nie musi iść do pracy nie ważne czy na czarno czy nie byle dorobić.
To jest oczywiście tylko takie moje skromne zdanie, poglądy na ten temat są różne, ale chyba zdecydowana większość jest zniesmaczona czytając co chwila ile to pan poseł/minister/dyrektor wziął premii albo jakiegoś odszkodowania za sprawę z przed 20 lat ;]
Jest to taki temat drażniący trochę ale chyba bez końca :)

pozdrawiam

Aedan
Aktywista
Posty: 232
Rejestracja: czw 10 lip, 2008 04:57

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: Aedan » czw 25 kwie, 2013 17:11

czyzx pisze:Moim zdaniem nasz kraj doszedł do takiego pułapu albo raczej dna że przeciętny Jan Kowalski nie żyje po to aby pracować tylko pracuje po to aby żyć, bo nie oszukujmy się ale ani rząd, ani opieka społeczna, ani żadna inna instytucja nie da nam już nawet nie mówiąc na życie ale na to samo przetrwanie, bo trudno tu mówić że państwo tak bardzo pomaga biednym rodzinom (często wielodzietnym) dając zasiłek powiedzmy 600zł, a samych opłat jest około 800zł, i mamy wybór mieć dach nad głową albo coś do jedzenia, i czy człowiek chory czy nie musi iść do pracy nie ważne czy na czarno czy nie byle dorobić.
To jest oczywiście tylko takie moje skromne zdanie, poglądy na ten temat są różne, ale chyba zdecydowana większość jest zniesmaczona czytając co chwila ile to pan poseł/minister/dyrektor wziął premii albo jakiegoś odszkodowania za sprawę z przed 20 lat ;]
Jest to taki temat drażniący trochę ale chyba bez końca :)

pozdrawiam
No właśnie o to mi chodzi !
Dlaczego tak wiele osób w Polsce uważa, że coś im się należy i ktos im powinien to dać. Ktoś - czyli państwo,
czyli wszyscy inni. Leki bezpłatne, szkoła bezpłatna, zniżki na bilety, zasiłki, renty zapomogi itp. itd.
Dlaczego uważasz, że ktoś powinien Ci coś dawać ?

Oczywiście rozumiem, że jest wiele osób/rodzin które potrzebują pomocy i to dotyczy większości chorych na mukowiscydozę. Ale jak tak np. patrzę na moją najbliższą rodzinę, to na jakieś powiedzmy 20 dorosłych osób
pracuje 5-6. Reszta na rencie, emeryturze (niewątpliwie zasłużonej), zasiłku chorobowym, zasiłku dla bezrobotnych itp. itd. Przypuszczam, że moja rodzina nie jest jakimś wyjątkiem.
Pomińmy ocenę, czy te zasiłki się należą czy nie - takiego stanu rzeczy nie da się na dłuższą metę utrzymać.
Zwłaszcza w sytuacji nadchodzącego niżu demograficznego gdy "baby boomers" - dość liczne pokolenie powojenne '45-'65 odchodzić będzie na emeryturę a nie będzie komu płacić za ich emerytury.
Stąd wydłużenie wieku emerytalnego jest po prostu koniecznością. Zwłaszcza gdy średnia długość życia się wydłuża. W pokoleniu moich dziadków ludzie po odejściu na emeryturę żyli jakieś 5-10 lat. W pokoleniu moich rodziców jest coraz więcej 80-latków a więc 15-20 lat życia na emeryturze, w następnych pokoleniach będzie być może jeszcze dłużej. Tego nie wytrzyma żaden system emerytalny.

Sorry, że ta dyskusja odbiega trochę od tematu, ale właśnie chciałem zwrócić uwagę na częste w Polsce postawy roszczeniowe, gdzie każdy uważa że coś mu się należy i że rząd/państwo jest po to, by zaspokoić wszystkie jego potrzeby. Moim zdaniem to są pozostałości po socjaliźmie, których trudno się pozbyć.

Na całym świecie ludzie pracują, żeby żyć. Co w tym dziwnego ?
Jasne, pracownik w Niemczech czy w Szwecji ma lepsze życie niż jego kolega w Chinach czy Bangladeszu,
ale drugiej Japonii nie zbuduje się samym chceniem czy narzekaniem.

Jaga

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: Jaga » czw 25 kwie, 2013 18:43

Aedan wydaje mi się, ze przesadzasz. Nie mieszkasz w Pl i bardzo dobrze. Niestety w tym kraju jest coraz gorzej. Ostatnio przeglądąjąc ogłoszenia o pracę i porównując zarobki wybuchnęłam śmiechem. Wykwalifikowany pracownik z wyższym wykształceniem otrzymuje taką samą stawkę miesięczną jak sprzątaczka, czyli 1600 brutto. Nie uwłaczając pracy pań sprzątaczek, bo w każdej pracy trzeba się narobić. Spróbuj wyżyć za to 1600 zł miesięcznie, gdzie ( jak w moim przypadku) czynsz 1000 zł plus media ok 400 na m/c nie licząc opłat za gaz (ogrzewanie, gotowanie, ciepła woda), z chorym dzieckiem. Bzdury pleciesz totalne pisząc, ze domagamy się czegoś co nam sie należy. TAK! Należy sie darmowa edukacja, służba zdrowia bo na to POWINNY być pieniądze. Jeśli chodzi o leki, to sam doskonale wiesz KTO na ich sprzedaży najwięcej zarabia- firmy farmaceutyczne. Niektóre te same leki od lat, ze zmienioną nazwą kosztują niejednokrotnie pięć i więcej razy drożej. Pomyślałeś dlaczego ktoś tam z rodziny jest na zasiłku dla bezrobotnych? Bo wbrew pozorom i setkom ogłoszeń wcale nie jest tak łatwo znaleźć pracę. A dlaczego na chorobowym? Nie wiem, ale domyślam się, że chcąc nie chcąc musi "kombinować" żeby przeżyć. Dlaczego więzień w naszym popapranym kraju jest lepiej traktowany niż niepełnosprawny? Dlaczego na ZUS idą ogromne pieniądze? Porównywalnie- u mnie w małej gminie urzędnicy przyznali sobie ostatnio 8 mln premii, a NFZ w zeszłym roku na dofinansowania WSZYSTKICH chorych wydał 14 mln... Pieniądze są tylko nie tam gdzie potrzeba, bo taka jest prawda.

czyzx
Posty: 36
Rejestracja: pn 16 sty, 2012 15:54

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: czyzx » czw 25 kwie, 2013 20:47

Ja się podpisuję pod tym co napisała Jaga.
Po pierwsze gdzie się wydłuża średnia długość życia ?? Bo chyba nie w Polsce, nie wiem jak było kiedyś 50 - 60 lat temu (tylko z opowiadań co najwyżej) ale z każdym rokiem ta średnia spada, i moim zdaniem o to chodzi rządowi, podnieść wiek emerytalny żeby mało kto doczekał. Kiedyś z tego co wiem nie było tyle syfu w sklepach, a dziś ? niemal wszystko co jemy to jest chemia, każde danie teraz zrobisz z proszku czy ew. z torebki, a niestety jeśli chcesz się odżywiać naprawdę zdrowo to też ma swoją cenę, a uwierz mi że tak jest bo mam z tym na co dzień kontakt w pracy.

Ja nie uważam że ktoś musi mi coś dawać bo chwała Bogu stan zdrowia pozwala mi na to żeby pójść normalnie do pracy, ale są ludzie którzy naprawdę nie mają możliwości aby podjąć tą pracę (a znam dziesiątki takich przypadków) i tu zaczyna się problem, temu co nie ma pracy/dochodu nie należy się darmowe leczenie, czy jakakolwiek pomoc ?? to już alkoholik pójdzie do opieki i dostanie zasiłek bo jak to kiedyś mówili to jest choroba i takiemu człowiekowi się należą pieniądze, tylko wiadomo co on z tymi pieniędzmi zrobi a pójdzie matka z trojgiem dzieci to jej powiedzą że nie ma pomocy bo fundusz wyczerpany, a jak już to musi złożyć dziesiątki podań i przedstawić setki faktur co ona z tymi pieniędzmi zrobiła.

Co do pracy, to faktycznie jest bardzo ciężko, ludzie o ile ją mają to trzymają się rekami nogami żeby tylko zwolnienia nie dostać, a jak się praca czy wynagrodzenie nie podoba to do widzenia, na twoje miejsce jest 20 chętnych, którzy pójdą nawet przez pośrednika na umowę zlecenie. Niestety ale czasy gdzie to pracodawca biegał i prosił o ludzi do pracy już dawno się skończyły.

Nasze państwo działa tak jak to napisała Jaga, że więzień jest traktowany jako ktoś wyjątkowy, ja dla porównania dodam że dzienny koszt utrzymania takiego więźnia to wydatek koło 70zł, żołnierza zawodowego koło 20zł, to jest właśnie ten największy absurd, pieniądze idą ale tam gdzie nie trzeba, bo można by je naprawdę dużo lepiej spożytkować.

Podsumowując, Polska to nie jest biedny kraj, tylko jest naprawdę źle wręcz tragicznie rozdzielany budżet. Biedni czy niepełnosprawni muszą sobie radzić sami, rwać włosy z głowy i kombinować na wszystkie sposoby. I bardzo smutne to jest że tacy ludzie choć nie mogą, idą do tej pracy często na czarno i są pomiatani przez bogatych "prywaciarzy" za kilkaset zł miesięcznie żeby było na to "przetrwanie".

Pozdrawiam

danula
Aktywista
Posty: 789
Rejestracja: czw 24 lis, 2011 18:53

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: danula » czw 25 kwie, 2013 22:55

Aedan ma rację tylko w Polsce nie ma normalnej pensji, to co nam proponują to wypłaty głodowe. Według mnie gdzieś ten pieniądz jest tzn. ktoś mało zarabia ale ktoś to dostaje. Albo ile jest afer, korupcji, złych przetargów. Znów np. w energetyce mają duże zarobki a jak chcą podwyżki to my płacimy wyższe rachunki za prąd. Albo ile jest towaru w sklepach, nie wszystko kupimy, potem co dalej z tym a pracownicy którzy to wyprodukowali chcą wypłaty. Teraz miała taką sytuację ,że zepsuła mi się pralka na gwarancji, przyjechal serwis i stwierdził,że ta naprawa nie można być w ranach gwarancji tylko mam kupic częśc za 570zł! Odmówiłam ale co dalej ? Pranie mam od tygodnia . W sumie pralka nowa kosztuje 1000zł ale mam kupowac nową jak ta jeszcze nie ma 3 lat? Mąz pojechał na szrot i kupil tę częśc za 150zl i piorę ;-) A jeszcze co do naszej kochanej Polski; to ile osób pracuje na czarno, gdzieś uciekają podatki, ZUSy a potem ci ludzie mają głodowe emerytury. Ale? Teściowa moja ma np.1000zł emerytury i jest bardzo zadowolona :-)

helfajer
Aktywista
Posty: 677
Rejestracja: pn 03 maja, 2010 22:22
Lokalizacja: Smolarnia / opolszczyzna
Kontakt:

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: helfajer » pt 26 kwie, 2013 06:33

danula pisze:Aedan ma rację tylko w Polsce nie ma normalnej pensji, to co nam proponują to wypłaty głodowe.
Oczywiście prawda leży gdzieś po środku. Ale jestem tego samego zdania co Aedan. Sam mam w swojej miejscowości takie rodziny, gdzie nikt nie pracuje, są rodzice + 3 dzieci i wszyscy żyją. Tylko, że tam na 5 osób są 3 różne nazwiska. I o co chodzi? Pewnie o pieniądze. Skoczą po jeden zasiłek, drugi, trzeci i pieniądze mają. Ja raz w życiu byłem w gminie zapytać o zasiłek, bo akurat musiałem wykupić większą ilość lekarstw. Oczywiście nie załapałem się na "kryteria".
Gdybym w ciągu roku przyjmował takie dawki witamin i suplementów jakie są wskazane dla mojego wieku, to wliczając w leczenie inne leki + dojazdy do lekarzy, itp itd to 80% mojego rocznego zarobku poszłaby na leczenie. I sam się od jakiegoś czasu zastanawiam czy nie złożyć ponownie papierów o jakąś rentę czy coś. Bo jak za takie pieniądze wyżyć, nie mówiąc już o założeniu rodziny.
Poza jednym jedynym wnioskiem do gminy, jakieś 7-8 lat temu złożyłem do PTWM wniosek o jednorazową dotację (wtedy było to 500 zł), a tak poza tym to moja choroba "żyje" z subkonta i tego co uda mi się tam uzbierać. Swego czasu na studiach otrzymywałem zasiłek, różne były kwoty, ale przez jeden rok miałem na prawdę wysoki zasiłek (bo przyznali mi również taki, na który nie składałem podania). Wtedy to były konkretne pieniądze. Więc ja się nie dziwie, że ludzie potem kombinują jak ugryźć pieniądze z różnych instytucji. Choć jak wiadomo - są i tacy, którzy przeginają i robią sobie z takich pieniędzy jedyne źródło dochodu.
Mukowiscydoza jest jak alkohol ... Ja ją w twarz ... Ona mnie na ziemię. Ale codziennie rano wstaję i leję ją dalej!

3 x "A" - Agitacja, Agitacja i jeszcze raz Agitacja - http://www.muko.smolarnia.org

danula
Aktywista
Posty: 789
Rejestracja: czw 24 lis, 2011 18:53

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: danula » pt 26 kwie, 2013 10:00

Moja szwagierka pracuje za najniższą krajową fizycznie, latem na hali było chyba z 50st. bo i upał i temperatura tych ich prac - chyba robia drabinki takie do ogrzewania łazienek, grzejniki. Wybrała taką prace bo akurat była taka oferta ale nie może iśc na żadne wolne czyli : żadne chorobowe, opieka, urlop -tylko wtedy kiedy zakład ma postój. I teraz miała taką sytuację,że mąż spadł z rusztowania ma wstrząs mózgu a jej córka 5letnia zapalenie płuc i jednego dnia trójka z tej rodziny znalazła się w szpitalu (drugie dziecko z babcią). I jak wróci to będzie na pewno pierwsza do zwolnienia bo wzięła opiekę na chore dziecko! Może już o tym pisałam . Ale jak to w rodzinie musimy im pomóc bo mają kredyt na mieszkanie. Tak u nas jest -nie można chorowac tylko pracować i pracować i za 1000zł a ten zakład szczyci się na całą Polskę swoimi wyrobami i moze mają najtańsze ? Niewiem. A najlepsze,że szwagierka ma orzecznie o niepeł. a ten zakład jest ZAKŁADEM PRACY CHRONIONEJ!

czyzx
Posty: 36
Rejestracja: pn 16 sty, 2012 15:54

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: czyzx » pt 26 kwie, 2013 14:11

O zwolnieniu lekarskim w dzisiejszych czasach chyba można zapomnieć, ja sam jak składałem podanie do pracy to się wahałem czy mówić o chorobie czy nie, żeby czasem pracodawca się nie wystraszył że pracownika więcej nie będzie niż będzie. Raz tylko w życiu słyszałem i miałem przyjemność pracować w firmie gdzie nade mną też byli "ludzie" którzy na wiadomość o L4 reagowali w sposób "oj biedny, no to kuruj się nam i szybko wracaj do nas" :)
I tak jak napisał helfajer, są ludzie którzy przeginają i to bardzo robiąc sobie z opieki czy innej instytucji jedyne źródło dochodu, tylko pytanie kto przegina w tym momencie, np. pijaczek który idzie po zasiłek a czuć go na 20m alkoholem, czy pani która to podanie od niego przyjmuje i udziela pomocy finansowej ?!?! Oczywiście jednym się należy bardziej, drugim mniej a jeszcze innym wcale. Tylko szkoda że nikt tego nie kontroluje, to jest chyba na zasadzie kto pierwszy ten lepszy.

Awatar użytkownika
Pandzik
Posty: 6
Rejestracja: śr 24 kwie, 2013 23:04

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: Pandzik » pt 26 kwie, 2013 15:44

co do L4 to jesli jest 'falszywe' to trzeba pamietac, że jest to sprawdzane przez pracodawce (przynajmniej bylam tego swiadkiem)

czyzx
Posty: 36
Rejestracja: pn 16 sty, 2012 15:54

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: czyzx » pt 26 kwie, 2013 16:09

Fałszywe tzn. pod jakim względem ? jestem zdrowy ale chcę posiedzieć w domu czy sfałszowany papier ? :P ja w obecnej pracy usłyszałem od kierownika na początku że jak jeszcze raz sobie przedłużę weekend takim zwolnieniem to się pożegnamy i on sam na mnie zus naśle żeby mnie sprawdzili, a faktycznie byłem chory i po weekendzie poszedłem na l4 na 3 dni hehe :) trzeba się pilnować trzeba :D

danula
Aktywista
Posty: 789
Rejestracja: czw 24 lis, 2011 18:53

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: danula » pt 26 kwie, 2013 16:19

U mojej szwagierki to jest tragicznie z tej jej pracą, bo czasami zdarza nam się dzień,ze źle się bardzo czujemy, mamy gorączkę i nawet jeden dzień wystarczyłby na wykurowanie się a tam nie , nic - od razu cię zwolnią. Jak jej kolega,który tam pracuje już 6 lat dwa razy nie poszedł na nocki dodatkowe z soboty na niedzielę to od razu go zwolnili. Tutaj była sytuacja szczególna bo wypadek męża , nie było wiadomo jak z nim jest. Jak można pracować jak ktoś bliski cię potrzebuje a tu były aż dwie osoby potrzebujące. Z kolei ten szwagierki mąż chociaż będzie długo na chorobowym to i tak go przyjmą bo jest bardzo dobrym pracownikiem. Tak samo jak mojego męża nie chcieli wypuścić z firmy i musiał czekać 3 m-ce tak formalnie. Tak więc mąz i żona pracują w różnych firmach i różnie traktują pracownika.

Anna_M
Aktywista
Posty: 611
Rejestracja: ndz 27 lut, 2011 22:07
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: Anna_M » sob 27 kwie, 2013 22:49

Aedan pisze:No właśnie o to mi chodzi !
Dlaczego tak wiele osób w Polsce uważa, że coś im się należy i ktos im powinien to dać. Ktoś - czyli państwo,
czyli wszyscy inni. Leki bezpłatne, szkoła bezpłatna, zniżki na bilety, zasiłki, renty zapomogi itp. itd.
Dlaczego uważasz, że ktoś powinien Ci coś dawać ?
Wiem, że są ludzie bardzo roszczeniowi. To często Ci, którzy do wspólnej puli niewiele lub wręcz nic nie dokładają.
Ale przecież państwo, to nie komercyjny biznes - nie ma zarabiać na obywatelach, tylko zapewniać ład, porządek, przestrzeganie prawa i rozdysponowywać ten majątek, na który obywatele składają się w formie podatków (głównie).
Więc płacę składki na ZUS i NFZ nie wyliczając ile dałam, a ile jest warte to, co dostałam. Ale jeśli nie ma pieniędzy na refundację leków, na badania, na szpitale, przychodnie i lekarzy, to wku...ia, że ZUS buduje nową siedzibę. Ja rozumiem, że potrzebuje, ale czy koniecznie wykładaną marmurem? Że NFZ przenosi się do innej dzielnicy. Tylko czy musi to być najdroższa dzielnica, do tego źle skomunikowana? Przecież te pieniądze mają iść na coś innego. Nie koniecznie na mnie - niech pójdą na leki dla dzieci z rakiem... Ale na marmur w budynku ZUS? Na telewizory w gabinetach lekarskich? Przecież oni tam idą pracować! A sprzęt medyczny kupuje Owsiak...
mama Sławka urodzonego 4 stycznia 2011 (F508del/G542X) i Aleksa urodzonego 9 sierpnia 2008 (zdrowy! :) )

czyzx
Posty: 36
Rejestracja: pn 16 sty, 2012 15:54

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: czyzx » pn 29 kwie, 2013 09:39

Święta prawda, i dyrektor zus-u gabinet 100m kwadratowych z łazienką na wzór 5-cio gwiazdkowego hotelu, no ale... muszą urzędnicy w godziwych warunkach pracować :P

Awatar użytkownika
Tanngo
Posty: 4
Rejestracja: pt 03 maja, 2013 21:08
Lokalizacja: Suwałki

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: Tanngo » ndz 05 maja, 2013 20:09

No przecież w szpitalu jak się leży to normalka, ale w urzędzie? Po kiego grzyba? Chyba tylko po to by działać na nerwy paniom w okienkach, albo portierom... nie widzę innej opcji.

Galeppo
Posty: 4
Rejestracja: ndz 28 kwie, 2013 19:43

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: Galeppo » czw 09 maja, 2013 15:10

Pozwolę się odnieść do wypowiedzi poprzedników, która trochę mnie zdenerwowała. Nie wydaje mi się, że ludziom zawsze się rozchodzi o to, że wszystko im się należy. Bardziej chodzi tutaj o fakt, że płacimy za "duperele", że więzień ma lepiej niż głodne dziecko w szkole, że płacimy za odbieranie "żuli" jak są nietrzeźwi, a dla nas samych nie starcza i brak jest limitów. Wydaje mi się, że ludzie się bulwersują, bo mimo że płacą w tak wielu dziedzinach to i tak nie otrzymują tego co powinni. Dodatkowo państwo tonie w długach, to ja się zapytam, jest określony limit(budżet) to jak można wydać więcej niż się ma. A dodatkowo politycy powinni pracować jako wolontariat jak to jest w Skandynawii, wtedy byliby politycy, którzy naprawdę chcieliby coś zmienić. A co do tematu, to powiem krótko kpina. W szpitalu jeszcze zrozumiem, ale z jakie paki w urzędzie potrzebne jest doładowanie konta?
stoły do ping-ponga najlepsze to poważnych rozgrywek.

Awatar użytkownika
Spirit12
Posty: 3
Rejestracja: ndz 26 maja, 2013 13:09

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: Spirit12 » ndz 26 maja, 2013 17:42

danula pisze:Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu? Możesz zostać oskarżony o kradzież

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/6 ... dziez.html
haha, na szczęście tego nie robię :)
Dla Twojego malucha: ubranka niemowlęce w rozsądnej cenie

Awatar użytkownika
Grzesikoo
Posty: 5
Rejestracja: sob 01 cze, 2013 18:10

Re: Ładujesz telefon w urzędzie lub szpitalu?

Post autor: Grzesikoo » sob 01 cze, 2013 18:18

Raz tylko mi się zdarzyło, że pielęgniarka mnie ochrzaniła za to że ładowałem telefon. W ogóle jakaś taka nieprzyjemna była. Oprócz tej sytuacji nigdy nikomu nie przeszkadzało, że kradnę szpitalny prąd :) Ale i tak myślę, że za niedługo szpitale się wycwanią i będą pobierać opłaty. Trzeba będzie wrzucić przy kontakcie złotówkę, żeby prąd zaczął płynąć. Hehehe
Przychodzi Wam do głowy bluzy męskie sklep internetowy?

ODPOWIEDZ